Ciało i układ nerwowy

Czym jest Somatic Experiencing?

Bose stopy idące po mokrym piasku na brzegu wody

Somatic Experiencing® (SE) to podejście do stresu i traumy skoncentrowane na ciele, które łagodnie pracuje z układem nerwowym. Zamiast prosić cię o ponowne przeżywanie trudnych doświadczeń, może pomóc twojemu ciału małymi krokami wrócić do poczucia stabilności. Poniżej wyjaśniam, co to oznacza i jak może wyglądać w praktyce.

Skąd wzięła się metoda Somatic Experiencing

Metodę Somatic Experiencing opracował dr Peter A. Levine. Słowo somatyczny znaczy „dotyczący ciała”, a punktem wyjścia tego podejścia jest prosta obserwacja: nasze reakcje na zagrożenie – mobilizacja do walki lub ucieczki albo zamrożenie, gdy żadna z tych dróg nie jest możliwa – to naturalne mechanizmy przetrwania, a nie oznaka słabości.

Z natury są one przejściowe. Kiedy niebezpieczeństwo mija, układ nerwowy zwykle znów się uspokaja. Trudności mogą się pojawić, gdy to uspokojenie nie następuje w pełni, a ciało jeszcze długo po zakończeniu sytuacji pozostaje w napięciu, w stanie czujności albo w zamrożeniu. SE pracuje z tym bezpośrednio – przez ciało, a nie wyłącznie przez rozumienie.

Jak układ nerwowy daje o sobie znać na co dzień

Nie trzeba mieć za sobą jednego dramatycznego wydarzenia, żeby rozpoznać te stany. Wiele osób zauważa je w zwyczajnym życiu:

  • Za dużo pobudzenia: niepokój, gonitwa myśli, napięcie, drażliwość, trudności ze snem albo ze zwolnieniem tempa.
  • Za mało dostępu do czucia: odrętwienie, ciężkość, zapadanie się w sobie albo poczucie, że jest się daleko od siebie i od innych.
  • Automatyczna ochrona: napinanie się, unikanie, kontrolowanie albo milknięcie, zanim zdążysz cokolwiek wybrać.

Nic z tego nie oznacza, że coś jest z tobą nie tak. Może to po prostu znaczyć, że twój układ nerwowy nauczył się cię chronić i nie miał jeszcze dość okazji, by odkryć, że może odpocząć.

Wolniejsze tempo to nie objazd. Dla układu nerwowego często właśnie ono jest drogą naprzód.

Najważniejsze idee SE

Kilka podstawowych zasad wyjaśnia, dlaczego praca w SE bywa łagodniejsza, niż wiele osób się spodziewa. Ich znajomość sprawia też, że w całym procesie jest mniej tajemnicy.

Zauważanie doznań. Duża część pracy polega na łagodnym zauważaniu tego, co dzieje się w ciele: ciepła lub chłodu, napięcia, rytmu oddechu, impulsu, by się poruszyć albo pozostać w bezruchu. W SE często mówi się o tym jako o śledzeniu doznań (ang. tracking).

Miareczkowanie. Termin zapożyczono z chemii, gdzie substancję dodaje się kropla po kropli. W SE oznacza on zbliżanie się do trudnego materiału w małych porcjach, z którymi da się sobie poradzić, tak by układ nerwowy nie został przytłoczony.

Pendulacja. To łagodne przechodzenie tam i z powrotem między czymś trudnym a czymś, co daje więcej stabilności lub wsparcia. Z czasem układ nerwowy może się nauczyć, że da się dotknąć dyskomfortu i z niego wrócić.

Zasoby. Zasobem jest wszystko, co wspiera poczucie stabilności: krzesło, na którym siedzisz, miejsce, które kochasz, osoba, której ufasz, spokojniejszy oddech. Zasoby nie odciągają od właściwej pracy – to one ją umożliwiają.

Pojemność zamiast katharsis. Celem nie jest katharsis, czyli wielkie, dramatyczne rozładowanie emocji. Chodzi o stopniowe poszerzanie tego, ile jesteś w stanie poczuć, nie tracąc kontaktu z chwilą obecną.

Jak wygląda sesja Somatic Experiencing

Z zewnątrz sesja SE wygląda dość zwyczajnie: dwie osoby rozmawiają, zwykle na siedząco. Różnica tkwi w tempie i w uwadze, jaką poświęcamy temu, co dzieje się w twoim ciele, kiedy mówisz. Poniższe przykłady są ogólnymi ilustracjami.

Ktoś zaczyna opowiadać o niedawnej kłótni, a w miarę mówienia unoszą się ramiona i spłyca się oddech. Mogę wtedy zaproponować, by na chwilę się zatrzymać i po prostu to zauważyć – bez potrzeby zmieniania czegokolwiek. Potem możemy przenieść uwagę na coś stabilniejszego, na przykład na kontakt stóp z podłogą, zanim na moment wrócimy do krawędzi trudnego uczucia. Wiele osób zauważa po drodze drobne oznaki uspokojenia: głębszy oddech, ciepło w dłoniach, spontaniczne westchnienie.

Ktoś inny mówi, że nie czuje w ciele zupełnie nic. To również dobry punkt wyjścia, z którym da się pracować. Możemy zacząć od czegoś neutralnego – temperatury dłoni, ciężaru rąk – i zobaczyć, co z czasem stanie się wyczuwalne.

Przez cały czas to ty decydujesz. Nie musisz opowiadać całej historii tego, co się wydarzyło, a w każdej chwili możemy przerwać, zwolnić albo zmienić kierunek. Jeśli ciekawi cię, dlaczego ta uwaga poświęcana ciału ma takie znaczenie, więcej na ten temat napisałam w artykule Jak świadomość ciała wspiera psychoterapię.

Częste pytania i wątpliwości

„Czy SE służy tylko do pracy z traumą?” SE kojarzy się przede wszystkim z pracą z traumą, ale zasady tej metody mogą też wspierać osoby, które żyją w przewlekłym stresie albo zmagają się z wyczerpaniem, niepokojem czy poczuciem odcięcia – czyli w każdej sytuacji, w której układ nerwowy jakby zaciął się w pozycji „włączony” albo „wyłączony”.

„Czy trzeba będzie na nowo przeżywać bolesne wspomnienia?” Nie. SE nie wymaga szczegółowego przechodzenia przez to, co się wydarzyło. Do trudnego materiału zbliżamy się małymi krokami i tylko na tyle, na ile jest to do udźwignięcia.

„Czy to działa online?” Tak. Ciało można włączyć do pracy także podczas sesji online. Warto zadbać o ciche, prywatne miejsce i zostawić sobie kilka minut przed sesją i po niej, żeby spokojnie w nią wejść, a potem się wyciszyć.

„Czy SE zastępuje opiekę medyczną lub psychiatryczną?” Nie. SE może towarzyszyć opiece medycznej i psychiatrycznej, ale jej nie zastępuje. Za twoją zgodą mogę też współpracować z twoim psychiatrą. Ani SE, ani psychoterapia nie są pomocą w nagłych wypadkach. W nagłej sytuacji zadzwoń pod 112. Całodobowa, bezpłatna linia wsparcia dla dorosłych w kryzysie: 800 70 2222.

Jak włączam SE do swojej pracy

Jestem psychoterapeutką i praktyczką Somatic Experiencing®. Szkolenie SE ukończyłam w Polsce, z certyfikatem europejskim. Łączę SE z psychoterapią Gestalt. Gestalt kieruje uwagę na świadomość, relacje i powtarzające się w nich schematy; SE wnosi uważne wyczucie tempa i tego, z czym układ nerwowy jest w stanie poradzić sobie w danej chwili.

Pracuję z dorosłymi i młodzieżą, przede wszystkim w psychoterapii indywidualnej. Sesje trwają 60 minut i odbywają się stacjonarnie w Łodzi lub online, po polsku i po angielsku. Więcej o tym, jak wykorzystuję SE w swojej pracy, przeczytasz na stronie Somatic Experiencing, a o tym, jak łączą się oba podejścia – na stronie Podejście.

Nie musisz z góry wiedzieć, czy SE jest dla ciebie. To, jak poczujesz się na pierwszej sesji, jest już częścią odpowiedzi.

Przynieś swoje pytanie na sesję

Czytanie pomaga nazwać to, co czujesz. Rozmowa pomaga odnieść to do własnego życia, ciała i relacji.